Przejdź do głównej treści
Dog Care

Pies Shih Tzu znaleziony przywiązany do furgonetki staje się zwierzęciem terapeutycznym

·2 minut
Pies Shih Tzu znaleziony przywiązany do furgonetki staje się zwierzęciem terapeutycznym

(Zdjęcie: xavierarnau / Getty Images)

Chilli, pies rasy Shih Tzu, nie miała najłatwiejszego startu w życiu. Osoba postronna znalazła ją przywiązaną do furgonetki na wyprzedaży garażowej, gdy miała zaledwie sześć tygodni i była zbyt młoda, by być z dala od matki.

Na szczęście poinformował o tym władze, a RSPCA uratowało biedne szczenię wraz z innym szczeniakiem, z którym była związana. Zabrali ją do swojego Hillfield Animal Home w Staffordshire, gdzie weterynarze leczyli ją z anemii, pcheł, robaków i chorób zębów.

Sprawdź, czy potrafisz odczytać mimikę tych kotów!

Zostanie psem terapeutycznym #

Po zakończeniu leczenia Julia Sanders zaopiekowała się, a następnie adoptowała młodą Shih Tzu i jej brata, Beana. Ze względu na ich słodką i łagodną naturę, ich psia mama zdecydowała, że będą dobrymi psami terapeutycznymi. W rezultacie zakwalifikowała je jako szczenięta Pets As Therapy (PAT).

Dzięki swojej pracy rozjaśniają życie zarówno młodych, jak i starszych osób. Odwiedzają seniorów w Charlotte James Care Home, a także dzieci w Thomas Russell Infants’ School.

„Oba psy są miękkimi puchatymi kuleczkami o bardzo łagodnej naturze i mają ogromny wpływ na ludzi, których odwiedzają” – powiedziała Julia dla Metro. „Cudownie jest widzieć relacje, jakie nawiązują z dziećmi i mieszkańcami domów opieki.

„Kiedy widzą Chilli i Beana, często siadają i uśmiechają się, a psy wskakują im na kolana, by się przytulić. Rodziny mieszkańców często mówią mi, jak cudownie jest widzieć reakcje ich bliskich.

„Wizyty Beana w szkole są równie wyczekiwane przez dzieci. Nie przestają rozmawiać po tym, jak go zobaczą, a on przynosi wielką pociechę uczniom, którzy mogą być niespokojni lub borykać się z innymi problemami w swoim życiu”.

„Myślę, że nie można nie doceniać różnicy, jaką pies terapeutyczny może zrobić dla dobrego samopoczucia ludzi. Po ich trudnym starcie w życiu to rozgrzewające serce widzieć, jak Chilli i Bean rozświetlają życie ludzi i mam nadzieję, że w przyszłości rozszerzymy ich wizyty w lokalnych szpitalach i hospicjach”.

Porzucanie zwierząt na fali wznoszącej #

Ale chociaż Chilli z pewnością wykorzystała swoje życie po smutnym początku, nie możemy zapominać, że nie jest sama. „Niestety obserwujemy szokujący wzrost liczby przypadków porzucania i zaniedbywania zwierząt, z którymi mają do czynienia nasi ratownicy” – powiedział Dermot Murphy, który kieruje zespołami ratowniczymi pierwszej linii w RSPCA.

(Zdjęcie: xavierarnau / Getty Images)